Jesteśmy kształtowani przez

TEMATY FORMACYJNE

" Maryja Oblubienicą Ducha Świętego"

Termin oblubienica, według słownika  j. polskiego, oznacza narzeczona lub pannę młodą. W Starym Testamencie to sformułowanie pojawia się wielokrotnie np. w Pieśni nad Pieśniami, ukazując piękną, miłosną relację między Oblubienicą a Oblubieńcem. Słowo Oblubienica zawiera głęboką treść ukazującą relację do drugiej osoby. Może to być narzeczona w kontekście bliskiego zamążpójścia lub zaślubin.

”Żuć okiem dokoła  i zobacz: Wszyscy się zebrali, przyszli do ciebie. Na moje życie Wyrocznia Pana. Tak, tymi wszystkimi przystroisz się niby klejnotami i jak Oblubienica opaszesz się nimi” (Iz 49,18),

”Ogromnie się weselę w Panu dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty”(Iz 61,10),

”Czy panna zapomni swych klejnotów, a narzeczona swych przepasek. Mój naród jednak nie pamięta o Mnie od niezliczonych już dni” (Jr 2,32),

”I sprawię że znikną z miast judzkich i z ulic Jerozolimy głos wesela, głos radości oraz nawoływania oblubieńca  i oblubienicy, bo pustynią stanie się ziemia” (Jr 7,34),

”Sprawię, że ustanie wśród nich głos wesela, głos radości, głos oblubieńca i głos oblubienicy, terkot żaren i [zgaśnie] światło lampy” (Jr25,10),

”Głos radości i głos wesela, głos oblubieńca i oblubienicy ,głos tych co mówią, składając ofiary dziękczynne w domu Pańskim: Wychwalajmy Pana Zastępów, bo dobry jest Pan, bo łaska jego na wieki. Odmienię bowiem los tego kraju jaki był przedtem-mówi Pan” (Jr 33,11),

”Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców , zbierzcie dzieci i niemowlęta! Niech wyjdzie oblubieniec ze swego pokoju” (JI 2,16), także narzeczona, panna młoda:

”Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie panien , które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego ” (Mt25,1,

”Ten kto ma oblubienicę jest oblubieńcem a przyjaciel oblubieńca , który stoi i słucha go doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca . Ta zaś moja radość doszła do szczytu” (J 3,29),

”I światło lampy w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie nie usłyszy: bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody.” Ap 18,23)

”A Duch i Oblubienica mówią <<Przyjdź!>> A kto słyszy niech powie <<Przyjdź!>> I kto odczuwa pragnienie niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie’ (Ap 22,17), również żona:

”I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (Ap 21,9)

”I przyszedł jeden z siedmiu Aniołów, co trzymają siedem czasz napełnionych siedmiu plagami ostatecznymi, i tak odezwał się do mnie: <<Chodź ukażę ci Oblubienicę , Małżonkę Baranka>>” (Ap 21,9)

Zatem określenie Oblubienica jest ściśle związane z instytucją narzeczeństwa i małżeństwa, oznacza wybrankę serca, którą połączyło lub w krótkim czasie połączy z ukochanym przymierze małżeńskie. Biblia również posługuje się terminem Oblubieńczości w celu ukazania prawd o wiele głębszych niż ich znaczenie literalne. To sam Bóg określa siebie Oblubieńcem, Małżonkiem w stosunku do ludu całej ziemi: ;;Bo małżonkiem twoim jest twój stworzyciel, któremu na imię – Pan Zastępów, Odkupicielem twoim – Święty Izraela, nazywają go Bogiem całej ziemi” (Iz 54 ,5).

Również Jeremiasz stosuje symbolikę oblubieńczą, by wyrazić odwieczną miłość Boga do swego ludu:

”Idź i głoś publicznie w Jerozolimie: To mówi Pan: Pamiętam wieczność twej młodości, miłość twego narzeczeństwa, kiedy chodziłaś za Mną na pustyni, w ziemi, której nikt nie obsiewa” (Jr 2,2),

”Pan się mu ukaże z daleka: Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też podtrzymywałem dla ciebie łaskawość” (Jr 31,3).

Oblubienica Ducha Świętego to termin, który pojawia się przy ukazywaniu relacji Maryi do Ducha Świętego. Pojęcie to było już obecne w starożytności, częściej jednak pojawiało się w pismach teologów średniowiecza, zwłaszcza u cystersów i św. Franciszka z Asyżu. W późniejszym czasie ogromną rolę w rozpowszechnianiu tego tytułu odegrali Ludwik Grignion de Monfort, a w Polsce bł. Honorat Koźmiński ( w kazaniach i pismach ) i św. Maksymilian Kolbe, który twierdził, że Maryja jest samą niepokalanością, że Duch Święty tak przenika, przebóstwia Niepokalaną, że Ta staje się jakby Jego uosobieniem, Oz zaś jakby wcielony w Niepokalanej. Działalność Maryi jest najdoskonalszym działaniem Ducha Świętego. Czcząc Niepokalaną czcimy w szczególny sposób Ducha Świętego”.

Również w swoim nauczaniu tym terminem posługiwali się ostatni papieże: Leon XIII, Paweł VI, i Jan Paweł II, który w encyklice Redemptoris Mater twierdzi, że Maryja przy zwiastowaniu stała się doskonałą Oblubienicą Ducha Świętego. Według papieża JP II Maryja odpowiada na zwiastowanie anielskie miłością Oblubienicy. Sformułowanie Maryja Oblubienicą Ducha Świętego, oznacza przede wszystkim miłość, którą Maryja została obdarowana: ”Duch Święty umiłował Cię, jako swoją mistyczną Oblubienicę” Zatem najwłaściwszym słowem na określenie relacji zachodzącej między Maryją, a Duchem Świętym jest miłość. Papież JP II wielokrotnie przemawiając do sióstr zakonnych polecał je Maryi Oblubienicy Ducha Świętego mówiąc, że ich powołaniem jest jest miłość, którą mają nieść szczególnie tam gdzie jej brak.

Istniej ścisły związek między Maryją a Duchem Świętym, któremu Ona wszystko zawdzięcza. Duch Święty przygotował Maryję do bycia Dziewicą i Matką Bożego Syna. To Duch Święty ukształtował Maryję, można określić Ją jako podobną Jemu. Z Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do NMP: ”Maryja jest owym zdrojem zapieczętowanym (Pnp 4,12), jest wierną Ducha Świętego Oblubienicą, do której Jemu tylko przystęp dozwolony. Maryja jest świątynią i miejscem odpoczynku Trójcy Świętej, gdzie Bóg króluje w sposób wspanialszy i cudowniejszy niż gdziekolwiek indziej (…) Bóg Duch Święty (…) stał się płodnym przez Maryję, którą poślubił.  Z Nią i w Niej i przez Nią ukształtował On Swe arcydzieło, Boga wcielonego, i i kształtuje codziennie aż do końca świata predystynowanych i członki Mistycznego Ciał Chrystusowego.Toteż im bardziej znajduje On Maryję, Swą umiłowaną i nierozłączną Oblubienicę w jakiejś duszy, tym silniej i skuteczniej działa na Nią, by ukształtować w Niej Jezusa Chrystusa, a Ją w Jezusie Chrystusie”.

Według KKK 721: ”Maryja, Najświętsza Matka Boga zawsze Dziewica, jest arcydziełem posłania Syna i Ducha Świętego w pełni czasu. Po raz pierwszy w zamyśle zbawienia, dzięki przygotowaniu przez Ducha Świętego, Ojciec znajduje mieszkanie, w którym Jego Syn i Jego Duch mogą mieszkać wśród ludzi”.

KKK 722: ”Duch Święty przygotował Maryję przez Swoją łaskę. Było czymś odpowiednim aby Matka Tego, w którym mieszka cała Pełnia: Bóstwo na sposób ciała (Kl 2,9) była pełnia łaski. Tylko dzięki łasce została Ona poczęta bez grzechu pierworodnego jako najpokorniejsza ze stworzeń, najbardziej zdolna do przyjęcia niewymownego Daru Wszechmogącego”.

Można wnioskować że Maryja wyróżnia się w sposób szczególny pomiędzy świętymi; była odzwierciedleniem wszelkiej świętości. Dlatego ” (…) posłał Bóg Anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida, a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł (…) rzekł << Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami >>. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz Anioł rzekł do Niej <> Na to Maryja rzekła do anioła: <,Jakże to się stanie, skoro nie znam męża? >> Anioł Jej odpowiedział: << Duch Święty  zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym >> ( Łk 1,26-35 ) (…) Na to rzekła Maryja: << Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego >> (…) ( Łk 1, 34-38 )

Papież JP II wskazuje, że ”Maryja odpowiada na zwiastowanie anielskie miłością oblubienicy. (…) Tylko ta doskonała oblubieńcza miłość głęboko zakorzeniona w pełnym poddaniu się Bogu w dziewictwie mogła sprawić, że Maryja w tajemnicy Wcielenia stała się Matką Bożą w sposób świadomy i wolny” Wcielenie jest największym samoudzieleniem się Boga w stworzeniu. To udzielenie się Boga w Maryi sprawiło, że Maryja chce nieść światło dalej, udaje się więc w pośpiechu do Elżbiety, która poczęła w starości i była w szóstym miesiącu. ”Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośno okrzyk i powiedziała << Błogosławionaś między niewaisatami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. (Łk 1, 46-55).

Fragment Ewangelii w którym Maryja spotyka się z krewną Elżbietą, jest potwierdzeniem wyjątkowej Obecności Boga w Maryi. Obecność ta została natychmiast rozpoznana w brzmieniu Jej głosu wyrażającego pozdrowienie co sprawiło, że Elżbieta wraz z dzieciątkiem w łonie zareagowała radością. Odpowiedzią Maryi na reakcję Elżbiety było radosne uwielbienie i dziękczynienie wyrażone w Magnificat. Wielbi dusza moja Pana (…)” (Łk 1 41-55).

Papież Benedykt XVI w encyklice Deus Caritas Est mówi, że Magnificat (…) portret Jej duszy jest w całości utkany z nici Pisma Świętego, nici Słowa Bożego. W ten sposób objawia się, że w Słowie Bożym czuje się Ona jak u siebie w domu. (…) Ona mówi i myśli według Słowa Bożego; Słowo Boże staje się Jej słowem, a jej słowo rodzi się ze Słowa Bożego. Ponadto w ten sposób objawia się również, że Jej myśli pozostają w syntonii z myślami Bożymi, że Jej wola idzie w parze z wola Boga. Ona będąc wewnętrznie przeniknięta Słowem Bożym, może stać się Matką Słowa Wcielonego. W końcu Maryja jest kobietą która kocha (…) Jako wierząca, która w wierze myśli zgodnie z myślą Bożą i pragnie według Bożej woli, może być jedynie niewiastą, która kocha”. O tej miłości świadczą ” ciche gesty”, o których mówią ewangelie;

– z okresu dzieciństwa Jezusa

– z okresu działalności Jezusa, kiedy to na weselu w Kanie dostrzega potrzebę małżonków i z delikatnością, w pokorze przedstawia ją Jezusowi; gdy pozostaje w cieniu, ale obecna jest w zmaganiach Jezusa w czasie głoszenia Ewangelii, gdzie mimo tylu dokonanych cudów spotkał się z niezrozumieniem, wyśmiewaniem szyderstwami i atakami po oznajmieniu, że jest Synem Bożym; w drodze krzyżowej i pod krzyżem (por. J 19, 25-27); w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy to Apostołowie wraz z Nią trwali jednomyślnie na modlitwie oczekując na zesłanie Ducha Świętego (por. Dz1, 14).

Podsumowanie

Maryja Oblubienica Ducha świętego jawi się jako wzór;

  1. otwarcia się na Ducha Świętego i Jego łaski,
  2. posłuszeństwa,
  3. uczennicy Chrystusa,
  4. życia Słowem Bożym,
  5. współpracy z Duchem Świętym
  6. jedności z Duchem Świętym,
  7. pokory, bo wiodła życie ukryte,
  8. modlitwy w Duchu Świętym,
  9. obdarowania cnotami i charyzmatami,
  10. osoby, której życie przeniknięte jest obecnością Ducha Świętego,
  11. zaufania w prowadzeniu przez Ducha Świętego.

W niej w sposób idealny wypełnia się proroctwo Ezechiela: ” I dam wam serca nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza(…)” ( Ez 36, 26 ). Dlatego wraz z Maryją musimy nieustannie błagać Ducha Świętego o serce nowe, by przeniknęła je Prawda wyzwalająca i przyjmująca Miłość Bożą, którą winniśmy nieść ludziom.

 

Opracowała    Lucyna Malec, WKC

 

“Moc Ducha Świętego w Słowie Bożym”

Głosić Słowo Bożę, czy poddać się prowadzeniu Ducha Świętego?

Czasami temat roli Ducha Świętego w głoszeniu Słowa Bożego bywa zaniedbywany. Pismo św. wiele razy mówi, że Słowo Boże jest żywe  ( Hbr4,12;1 P1,24 ). Co daje Słowu tę ożywczą moc? To, że właśnie sam Bóg dzięki mocy Ducha Świętego mówi za pomocą słowa.

Kiedy Słowo Boże jest głoszone i przekazywane przez Ducha Świętego, wtedy to „żywe” Słowo daje życie tym, którzy go słuchają” Nauka biblijna o Słowie Bożym musi być koniecznie zintegrowana z nauką o Duchu Świętym i odwrotnie, biblijne rozumienie Ducha Bożego jest nierozerwalnie złączone ze Słowem Bożym. Słowo jest narzędziem Ducha Świętego, a Duch Święty tchnieniem ( oddechem, powiewem ) Boga, który mówi.

Dobrym przykładem tego jest przepowiadanie św Piotra, o którym czytamy w Dziejach Apostolskich. Po otrzymaniu Ducha świętego i wypełniony Duchem podczas Pięćdziesiątnicy, zaczął mówić o pismach, aby udowodnić i uzasadnić, że Jezus jest Mesjaszem (Chrystusem). Co było odpowiedzią na Słowo głoszone w mocy Ducha Świętego? „Przyłączyło się do nich tego dnia około trzech tysięcy ludzi” ( Dz 2,41 ). To nie powinno dziwić.

Św. Paweł Apostoł mówi o Słowie Bożym jako o obosiecznym mieczu Ducha ( Ef 6,17 ). To Duch Święty jest inspiracją dla proroctw zawartych w Piśmie św. Słowo jest życiem, a Duch Święty posłańcem , który obdarza tym życiem, siejąc je w sercach słuchaczy, aby uwierzyli i byli Mu posłuszni.

Potrzebujemy obydwu: Słowa Bożego i Ducha Świętego. Niektórzy koncentrują się jedynie na poddaniu się prowadzeniu przez Ducha Świętego nie chcąc, aby Słowo przeszkadzało w poruszeniach Ducha. Ta forma myślenia jest błędna z wielu powodów. Po pierwsze, słowa przepowiadającego  czy słuchającego ich stają wtedy zależne od subiektywnego doświadczenia Boga, a to nie odpowiada nakazowi głoszenia Słowa ( 2Tm 4,2 ). Głoszący Słowo przez takie zachowanie może sprowadzić słuchaczy na manowce, ponieważ zaczną oni szukać osobistych, specjalnych doświadczeń Boga niezależnie od Jego Słowa. Po drugie, taka postawa pokazuje błędną naukę  ( doktrynę ) i rozumienie Ducha Św., a to On oświeca nas w prawdzie o Pismach i pokazuje nam Chrystusa, który jest Panem i Nauczycielem ( J16, 13-14 ).

Odwrotnym błędem jest utrzymywanie prawdy jedynie na poziomie intelektualnym, myśląc, że potrzeba tylko wiernego wyjaśnienia Pisma Św., bez mocy Ducha Świętego, dzięki któremu Dobra Nowina przenika do serc i życia wierzących słuchaczy. Od początku istnienia Kościoła Słowo Boże nie było głoszone w odłączeniu od Ducha Świętego. Prorok Izajasz przypomina nam, że Słowo Boże „raz wypowiedziane do mych ust już nie wraca, póki nie spowoduje skutków i tego, co chciałem, i nie wypełni swego posłannictwa” ( Iz55,11 ). Możemy być tak skoncentrowani na aspekcie intelektualnym przepowiadania i studiowania  Pisma Św., że zapomnimy o potrzebie szukania oblicza Ducha Świętego i przekazania Jego żywego Słowa wierzącym. Zadanie przepowiadania nie jest tylko ćwiczeniem intelektualnym, akademickim, lecz czymś, co ożywia naszą jedność z Chrystusem.

Nawet niezwykle użyteczny i szybki żaglowiec zbudowany w najdoskonalszy i wzbudzający zaufanie sposób, porusza się tylko wtedy, gdy w jego żagle powieje wiatr i poprowadzi go po wodach. W podobny sposób Słowo Boże i jego pełna mocy prawda mogą być wyjaśnione szczegółowo i zrozumiale tylko wtedy, gdy ich wyjaśnieniu towarzyszy moc Ducha Świętego. Bez tego Ducha prawda, choć przekazana i wysłuchana w sposób obiektywny, pozbawiona będzie siły i ożywczego zastosowania w naszym sercu i życiu.

Głoszący Słowo Boże, pragnąc być w harmonii z Duchem Bożym, będzie się starał pilnie studiować i głosić Dobrą Nowinę, czując się zależnym od poruczeń tego Ducha przy pomocy Słowa Bożego. Wtedy tylko zostanie on wypełniony ożywczą mocą Ducha Świętego. Musimy poruszyć żaglami naszego przepowiadania, aby dotrzeć z prawdą Dobrej Nowiny do słuchających jej, a do tego potrzebujemy wiatru Ducha Świętego, który porusza żagle Słowa Bożego.

 

W jaki sposób przepowiadać Słowo Boże mocą Ducha Świętego?

Nie mamy jednej magicznej formuły na głoszenie Słowo Bożego mocą Ducha, ale możemy skorzystać z pewnych wskazówek, jak należy robić:

1. Modlić się podczas całego procesu przepowiadania.

Ten, kto głosi Słowo Boże winien modlić się nieustannie, prosząc Ducha Świętego, który ma moc i jest ożywczy w swoim Słowie, o prowadzenie podczas przygotowania, podczas samego przepowiadania i po nim. Modlitwa jest formą okazania całkowitej zależności od Boga. Można by zadać pytanie: Jak przepowiadający Słowo Boże może przynieść życie tym, którzy są duchowo umarli? (por Ef 2,1 ). Odpowiedź jest jedna: jedynie Duch Boży może dać życie temu, co nie jest żywe ( por Ez 37 ). Ten, kto przepowiada nie jest w stanie tego uczynić sam z siebie lecz uznając w modlitwie swoją zależność od Boga winien pozwolić, by ta prawda towarzyszyła mu nieustannie.

2. Przygotować się do głoszenia Słowa Bożego.

Zależność od Ducha Świętego nie może stać się wymówką ani wytłumaczeniem lenistwa. Głosiciele Słowa Bożego muszą przykładać się do studium Pisma św. tak, aby sami mogli je wystarczająco dobrze zrozumieć, a później wyjaśnić i przekazywać dalej ( por Tm 2,15 ). Trzeba modlić się i prosić Ducha Świętego o zrozumienie Słowa Bożego, o poznanie Bożej prawdy by odczytać z niej sposoby zastosowania Słowa w życiu słuchaczy. Trzeba pozwolić, by prawda Słowa Bożego działała najpierw z mocą w sercu, aby później móc przepowiadać ją z pasją innym.

3. Otworzyć się na działanie Ducha Świętego ( poruszać się z Duchem ).

Otwieramy się na działanie Ducha Świętego, gdy nasz umysł ukierunkowany jest na Boże sprawy i gdy unikamy nieposłuszeństwa wobec Niego. Gdy poruszamy się wraz z Duchem Świętym, wtedy Jego moc oczyszcza nas z grzechu i przygotowuje do dobrego działania, do dobrych dzieł ( por2 Tm 2,21 ). Dotyczy to również zadania przepowiadania Słowa Bożego.

4.Zapraszać wspólnotę do modlitwy wzajemnie za siebie.

Św. Paweł wiele razy prosi wspólnotę w Kolosach o modlitwę, a w szczególności o to aby ” Bóg otworzył drogę dla naszego słowa i pozwolił nam opowiadać tajemnicę Chrystusa” i aby ‚ mógł ją głosić tak, jak powinienem to czynić ” ( Ef 6,19 ). Prośmy i my o modlitwę za nas i o to, by Duch Święty mógł przez nas nauczać i przepowiadać Słowo Boże z mocą.

5. Zaufać Bogu.

Nawet gdy nie czujemy w sobie poruszeń Ducha Świętego i nie widząc owoców naszego przepowiadania popadamy w przygnębienie, to jednak możemy być pewni, że Bóg działa. Możemy poczuć zniechęcenie, lecz zaufajmy Bogu, który dokonuje dzieła poprzez moc swojego Słowa i swojego Ducha Świętego. Kiedy przygotowujemy się do głoszenia Słowa Bożego, gdy myślimy o nim, albo gdy już je przepowiadamy, powtarzajmy sobie nieustannie: ” Wierzę w Ducha Świętego, Wierzę w Ducha Świętego…..”

Ks. Wojciech Czernatowicz, CPPS

 

"Gdy Duch Święty zstąpi na was otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami"

  1. Z całą pewnością warto w tym temacie już na początku zatrzymać się nad dwoma hasłami:Co to znaczy czerpać moc z Ducha?Jak stawać się świadkiem z Ducha? Skoro mamy mówić o świadectwie to każdy z nas powinien sobie na te pytania odpowiedzieć sam i wówczas automatycznie świadczymy jak Ów Duch działa w nas. Żeby być jeszcze bardziej precyzyjnym weź jakieś doświadczenie ostatniego czasu. Jako Kościół przeżywamy teraz czas Bożego Narodzenia więc jak poddawałeś /aś się działaniu Ducha w tym czasie…
  1. Adwent, który już za nami ale także przynosi nam wiele tekstów prorockich mówiących o działaniu Ducha Świętego. Nie zapomnijmy wspomnieć tej sceny z Ewangelii Łukasza gdy Maryja przyjmuje powołanie do Bożego macierzyństwa mocą Ducha właśnie. Tak pięknie Archanioł Gabriel tłumaczył Maryi, że Duch Święty zstąpi na nią i moc Najwyższego osłoni ją. Myślę, że to ważny Tekst Święty, na który musimy przy tym temacie choć zwrócić uwagę.
  1. Z innych tekstów biblijnych:

Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. „Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?” — mówili pełni zdumienia i podziwu. „Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie — słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże” (Dz 2, 1–11).

Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was”

( J 16, 7 ).

Jezus musiał odejść, aby mogła dokonać się obietnica Boga Ojca związana z posłaniem Ducha. Zgodnie z obietnicą Ojca, posyła Ducha Świętego, który ukazując swą moc z zewnętrznych znakach, wiatru i ognia, został posłany w celu umocnienia apostołów. Bowiem to na nich zgodnie z Bożym przewidzeniem ma być zbudowany Kościół. A więc Duch Święty Zstąpił w Wieczerniku na uczniów Chrystusa i udzielił im swoich darów dla budowania Królestwa Bożego. Gdy zagłębimy się w dalszą lekturę Dziejów Apostolskich, dostrzegamy bardzo szybko rozwijający się Kościół. Na początku w Jerozolimie, a potem od męczeńskiej śmierci Szczepana, również poza Jerozolimą. W Judei i Samarii i aż po krańce ziemi. Nakaz misyjny Jezusa Chrystusa skierowany do apostołów jest podstawą głoszenia Dobrej Nowiny. Od momentu Zesłania na nich Ducha Świętego nie są już tylko głosicielami królestwa Bożego, ale stają się świadkami swojego Mistrza. Co czyni istotną różnicę. Moment spoczęcia Ducha Świętego jest kluczowym momentem dla działalności misyjnej Kościoła. Podobnie jak było w przypadku Jezusa, swoją publiczną działalność rozpoczął od chrztu w Jordanie, gdzie Duch w postaci gołębicy zstąpił na Niego, tak samo apostołowie zaczynają z odwagą głosić Dobrą Nowinę od Zesłania Ducha Świętego. Wieczernik staje się ważnym miejscem, z którego rozpoczyna się ekspansja Ewangelii o Jezusie Chrystusie. Działanie Bożego Ducha przedstawione w Dziejach jest tak mocne i zatacza swym zasięgiem tak duży obszar, że słusznie księga Dziejów Apostolskich bywa nazywana piątą Ewangelią. Ewangelią Ducha Świętego. Na owoce działania Ducha nie trzeba długo czekać, bo już tego samego dnia, to znaczy w dniu Pięćdziesiątnicy, wychodzi Piotr i głosi pierwszą mowę. Głównym jej elementem jest wytłumaczenie tłumom gapiów, co się w tym miejscu wydarzyło. Piotr czyni to w oparciu o wizję proroka Joela, która dotyczyła wylania Ducha na wszelkie ciało.

Do tych dwóch cytatów z Ewangelii i Dziejów poszedłbym także drogą ogólnych obrazów ale jednakowoż zakorzenionych w Piśmie Świętym:

Stworzenie człowieka: I tu warto sobie przypomnieć historię jak Bóg stwarzał człowieka. Ulepił go z prochu ziemi i gliny i dopiero ożył jak Bóg tchnął w niego.

Wizja proroka Ezechiela: Niedawno leciał w telewizji Gladiator – pokazany był obraz wielu zabitych żołnierzy. I tak samo wydarzenie opisuje Ezechiel. Nad taką pobitą armią kazał mu Bóg modlić się i to wojsko ożyło — ”prorokuj nad tymi kośćmi”.

Nowy Testament: „Nikt bez pomocy Ducha Świętego nie może powiedzieć, że Panem jest Jezus.”

Rz: „Gdy nie umiemy się modlić tak jak trzeba sam Duch przyczynia się za nami…”

  1. Dzieje Apostolskie pod względem tematu świadectwa i mocy Ducha działającego w pierwszym Kościele w ogóle są godne przeczytania w całości a pewnych fragmentów jako sekwencji poinniśmy się wyuczyć na pamięć. To jest fundament naszej wiary bez tego dalej nie pójdziemy. Jest taki fragment w Dziejach Apostolskich, który opisuje historię jak św. Paweł przybywa do Efezu i spotyka tam ludzi, którzy nie znają Ducha Świętego. Paweł pyta ich przyjęliście chrzest, znacie naukę Jezusa – a nie wiecie kto to jest Duch Święty?

Paweł spotkał tam ludzi wierzących, znających prawdy wiary i co z tego jak była to wspólnota bez ducha, bez entuzjazmu, bez radości. Czy w naszym Kościele przede wszystkim we mnie, potem w rodzinie, w sąsiedztwie, i wreszcie wśród, którzy co niedzielę spotykamy się na Mszy Świętej panuje Boży Duch czy może ZADUCH!?

Jak ktoś emanuje zaduchem to wiadomo, że nie chce się  przebywać w jego towarzystwie. Jak widzi wszystko i wszystkich w czarnych barwach i tak gnuśnieje z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień… potem mijają miesiące i lata i pod koniec życia człowiek mówi proszę księdza, ale ja miałem ciężkie życie. A czy przypadkiem to ciężkie życie i komplikacje nie zaczęły się od rezygnacji z życia we Wspólnocie Kościoła, od podszeptów typu

—  Nie chodzę do Kościoła bo jest nudno…

—  Ja może bym i chodził, ale jakby to był kościół jak w Stanach gospel, śpiew, klaskanie…, tańce…

—  Ja już byłem u bierzmowania – w papierach się wszystko zgadza. Następnym razem będę w Kościele na ślubie. Czy takie myślenie pochodzi z Bożego natchnienia?

Czy może być od Ducha Świętego który dodał Apostołom odwagi?

Nie bądźmy krótkowzroczni bo ile tu człowiek może pożyć na ziemi? Pismo Święte: Miarą naszego życia jest lat 70, 80 gdy jesteśmy mocni, a większość z nich to trud i marność.

…i trochę czyśćca i jakoś to będzie – Ale po co tak wydłużać sobie drogę do zbawienia.

Na koniec: niech te kilka myśli pomoże odnaleźć się w tym temacie. Ale nade wszystko zważ na to że Duch Święty pragnie z Ciebie uczynić świadka Jego mocy i z Tobą pragnie napisać historię nową, historię Twojego życia

 

Opracowanie: Barbara Błaszczyk

 

 

176total visits,1visits today