Nasze Świadectwa i doświadczenia ” Życie Słowem Życia “

Świadectwo Zaufać Trójcy Świętej i Maryi

Chcę podzielić się z Wami w jaki sposób Pan Bóg działa w moim życiu. Około pół roku temu bolała mnie głowa dłuższy czas, myślałam że samo przejdzie. Lecz ból był coraz częstszy i do tego pojawiły się dziwne zapachy. Poszłam do lekarza pani doktor neurolog dała mi skierowanie na prześwietlenie głowy; rezonans ” okazało się, że mam rozmaślenie czaszki w dwóch miejscach. Lekarz nie wiedział co to jest i skierował mnie na badanie scętografii czyli prześwietlenie wszystkich kości. Oczekiwanie na to badanie w tym dniu trwało dość długo, miałam czas na modlitwę i rozmyślanie, zastanawiając się co to może być! Na drugi dzień był wynik, podejrzenie szpiczaka mnogiego ( nowotwór ) ogarnął mnie lęk co teraz?, wiem że nie mogę się poddać i załamać. Podzieliłam się tą przykrą wiadomością z moimi dziećmi, rodziną, wspólnotą a moje przyjaciółki Jola i Basia były ze mną ,mogę na nie liczyć w każdej sytuacji. Gdy ja jeździłam po lekarzach z moimi kochanymi dziećmi, wspólnota i rodzina modlili się. Szturmem szła modlitwa do nieba a ja musiałam robić różne badania. Wyczekiwania u lekarzy i szpitalach i ciągła niewiadoma co dalej! Synowa załatwiła prywatną wizytę do profesora hematologii, lekarz zdecydował, że trzeba zrobić punkcję szpiku umówiłam się do szpitala na zabieg. Tego dnia padał deszcz, była brzydka pogoda była przy mnie moja córka, na ustach i w sercu mówiłam; Wola Twoja Panie, co zechcesz niech się stanie!” Za tydzień miał być wynik. Różaniec mam zawsze przy sobie i w wolnej chwili modlę się. Gdy oczekiwałam na wynik, było czuwanie na Jasnej Górze Wspólnoty Krwi Chrystusa. Jadąc do Matki Bożej zawierzyłam siebie i wszystkich, których mam w sercu. co roku tak się składało że byłam przed obrazem Maryi choć przez chwilę. Teraz z całą wspólnotą znajdowałam się w tyle Świątyni, bo nie można było podejść bliżej. Modliłam się za wszystkich i za siebie, w pewnym momencie zapragnęłam ujrzeć Maryję i Jezusa sama nie wiem jak to się stało ale Duch Święty poprowadził mnie aż przed obraz. W tym czasie modlił się podregion Częstochowski a moje przyjaciółki Jola i Basia czytały rozważania i świadectwo, to było coś pięknego, poczułam obecność Pana Jezusa i Maryi, moje serce jeszcze bardziej otwarło się , miałam pokój w sercu , czułam że będzie dobrze. Za kilka dni był wynik profesor powiedział, że wszystko jest w porządku a wyniki są dobre nie ma nowotworu. Radość była ogromna na przemian śmiech i płacz. Dziękowałam wszystkim ,najpierw Panu Bogu, Najświętszej Panience z Dzieciątkiem, Duchowi Świętemu, rodzinie, Wspólnocie, przyjaciołom oraz moim kochanym siostrom Joli i Basi.

Błogosławiona Krew Jezusowa

Agnieszka Porębska

WIELKI POST

Środa Popielcowa rozpoczęła okres Wielkopostnej Pokuty. Kapłan posypując głowę wiernych popiołem wymawia słowa; Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Z Wielkim Postem związane są nabożeństwa pasyjne; Droga Krzyżowa i Gorzkie Żale. Zgodnie z doktryną Kościoła Katolickiego, pierwsze cztery tygodnie winny być poświęcone pokucie i nawróceniu. Główne przesłanie tego okresu koncentruje się na duchowym przygotowaniu chrześcijan, do godnego przeżywania Świąt Zmartwychwstania Pańskiego czyli największych Świąt związanych z wydarzeniami męki, śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. To Wielki Post przygotowuje nas do najwspanialszego wydarzenia …. do wydarzenia zbawczego. To skupienie się na modlitwie, poście i jałmużnie ma na celu wskazanie, że na pierwszym miejscu jest zawsze Bóg, bo tylko On potrafi pokierować naszym życiem, uleczyć nasze zagubienie się w grzechu i pysze. Chcąc to dobrze przeżyć, trzeba zrobić porządek w swoim sercu, a nic tak dobrze nie pomaga jak spowiedź i rachunek sumienia, pozwalający na przyjęcie miłosiernej miłości Boga. Każdy z nas podczas Wielkiego Postu ma okazję, by zastanowić się nad sobą, nad swoim życiem. Niech ten czas zostawi ślad w naszych sercach i będzie owocny dla naszej duszy.

Błogosławiona Krew Jezusowa

Barbara Polok

Świadectwo

Ferie zimowe mój wnuk spędził ze mną. Córka pracowała więc musiałby sam siedzieć w domu i jeszcze mieli remont mieszkania. Ucieszyłam się ponieważ wiedziałam że to dobry czas aby pójść z wnukiem do spowiedzi i na mszę świętą. Mój wnuczek od czasu pierwszej komunii nie był jeszcze w spowiedzi a minęło już sporo czasu. W każdą sobotę w naszej parafii jest godzinna adoracja i spowiedź więc wybraliśmy się do kościoła. Wcześniej pomogłam mu przygotować się do spowiedzi. Wnuczek bardzo się stresował ponieważ bardzo zaniedbał sprawy duchowe. Może gdyby chodził do kościoła nie byłoby takiej sytuacji. Jakaż wielka radość była na twarzy mojego wnuka po spowiedzi powiedział babciu ja zapomniałem już jak dobrze jest w kościele, jutro przyjdziemy na Mszę! cieszyłam się razem z nim. W niedzielę zaczęliśmy przygotowywać się do wyjścia na Mszę ale moja córka oznajmiła że wnuczek nigdzie nie pójdzie bo muszą wracać do domu i kończyć remont. Tłumaczenia prośby nie pomagały, córka powiedziała że nie będzie robić tego co ja chcę. Byłam w szoku ! Łzy kapały mi po policzkach, nie mogłam sobie poradzić, serce pękało z bólu. W myślach szukałam Słowa Bożego które ostatnio wybraliśmy na naszym wspólnotowym spotkaniu” Miłujcie waszych nieprzyjaciół Boże pomóż proszę i nie pozwól abym pokłóciła się z moją córką i nie dopuść do tego aby to dziecko nie spotkało się dzisiaj z Tobą na mszy Świętej! Powtarzałam to słowo jak w hipnozie! Uświadomiłam sobie że nic na siłę i skoro córka nie pozwoli pójść mu do kościoła to ja się z tym pogodzę, Boże Ty się tym zajmij! Usłyszałam jak moja córka zawołała wnuka i coś mu powiedziała, za chwilę wnuczek przyszedł i powiedział że pójdzie do kościoła, że mama się zgodziła że poczeka … Dziękowałam Bogu za Jego pomoc, za Jego Miłosierdzie!

Diecezjalne Spotkanie Wspólnoty w parafii św. Barbary w Bykowinie.

Spotkanie rozpoczęliśmy o godzinie 15 wspólną Koronką do Miłosierdzia Bożego . Tematem spotkania było ; Moc Ducha Świętego w Słowie Bożym , które opracowała i przedstawiła nam animatorka diecezjalna Jolanta . Po niej zabrał głos nasz opiekun ks. Bogdan który wyjaśnił nam w sposób teologiczny rolę Ducha Świętego w naszym życiu , że dotykając nas zdejmuje z naszych oczu łuski i odtąd możemy tylko kochać drugiego człowieka , ponieważ wtedy widzimy w nim dzieła Bożej miłości . Żyjąc w wierze i pokorze otwierając się na łaski Ducha Świętego zaczniemy dostrzegać wszystko to . co chce nam przekazać sam Miłosierny Pan . Błogosławieństwem księdza i naszą modlitwą Ojcze Przedwieczny ….. zakończyliśmy spotkanie.

Wspomnienie z dni skupienia w Częstochowie dom Św. Kaspra

Dziękuję Ci Panie za kolejne wspólne i owocne Rekolekcje w Domu Misyjnym Św. Kaspra w Częstochowie , które odbyły się od 8 do 10 lutego. Zawsze czekam na każde z utęsknieniem , ponieważ mam możliwość spotkania mojej Wspólnotowej rodziny. Pomimo swoich trosk i kłopotów to emanuje z Nich dobroć , miłość oraz potrzeba pomocy i zrozumienia drugiego człowieka. Taki jest między innymi cel naszej Wspólnoty dążenie do jedności a przez to do świętości i wzajemnego wsparcia. Pomaga nam zawsze w tym działanie Ducha Świętego , które było tak silnie odczuwalne w całym domu misyjnym. Nasz piątkowy przyjazd rozpoczął się wspólną kolacją oraz Mszą Św. którą odprawił nasz Moderator podregionu ks. Daniel Mokwa. Oczywiście nie mogło nas zabraknąć w tym dniu u naszej ” Mateczki” na Apelu Jasnogórskim. Ks. Daniel ogłosił silencium sacrum do sobotniego obiadu. Jest to dla mnie pewne doświadczenie i wyzwanie ponieważ muszę się wyciszyć aby usłyszeć co ma mi do przekazania sam Jezus. Sobotę rano rozpoczęliśmy Jutrznią , a słowo życia brzmiało ” Weźcie miecz Ducha , to jest słowo Boże ” Następnie była konferencja którą prowadził ks. Daniel. Tematem było działanie Ducha Świętego , jak mamy być otwarci na Jego łaski , i jak potrafić wychodzić z tym przesłaniem do innych ludzi , bo Pan nie wybiera utalentowanych ale prostych co potrafią odkrywać swoje talenty. Sobotnia Msza Święta rozpoczęła się w samo południe , następnie posiłek a po nim godzina pytań do Moderatora i spotkania w grupach. Czas wolny przeznaczyliśmy na wspólne rozmowy. O godzinie dwudziestej rozpoczęła się całonocna Adoracja Najświętszego Sakramentu w ciszy i uwielbieniu. Niedzielę rozpoczęliśmy od Mszy Świętej na której do Wspólnoty wstępował brat Artur oraz świadectwo wiary przedstawiła siostra Basia. Dziękowałam w sposób szczególny za rocznicę mojego wstąpienia do Wspólnoty. Następnie wspólne śniadanie zakończyło kolejne dni skupienia po których  jestem tak bardzo uduchowiona i łezka się w oku kręci że to już minęło i zaraz wszyscy rozjedziemy się do swoich domów , aby to czego doświadczyliśmy przez ten czas żyło w nas bez końca.  Chcę podziękować Bogu , naszemu Moderatorowi oraz wszystkim uczestnikom za niepowtarzalną atmosferę i za mądrość tych doświadczonych od których ja się ciągle uczę i biorę przykład. Nie byłabym sobą gdybym nie podziękowała paniom kucharkom za ich starania i pyszne posiłki. No i moi kochani do następnego spotkania.

Błogosławiona Krew Jezusowa

Barbara Polok

Świadectwo Wiary

BŁOGOSŁAWIONA KREW JEZUSOWA

Mam na imię Basia i chciałabym podzielić się moim świadectwem wiary .
Jestem osobą wierzącą, od paru lat systematycznie Staję do Apelu Jasnogórskiego łącząc się przez Tv Trwam .
Rok 2017 zaczął się dla mnie pasmem nieszczęść.  W marcu zmarł mój kochany mąż, z którym przeżyłam
trzydzieści sześć cudownych lat, równe pół roku po śmierci męża odeszła do Pana moja mama , jakby tego było mało zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór piersi z przerzutami do kości .
Nigdy nie miałam  żalu i pretensji do Boga dlaczego mnie to spotkało, a wręcz przeciwnie uważam
że Bóg musi mnie bardzo kochać skoro mnie tak doświadcza. Wiadomo byłam załamana tą całą sytuacją ale  przyjęłam to z pokorą i klęcząc pod krzyżem wołałam ze łzami w oczach ” przyjmuję wszystko co mi zesłałeś
Panie z pokorą i miłością powierzając to Tobie Jezu a przez wstawiennictwo Maryi oddaję całą siebie do pełnej dyspozycji zawierzając Jej moją przeszłość, teraźniejszość  i przyszłość ”  Moje gorące prośby zostały
wysłuchane, najpierw zostałam zaproszona na spotkanie Wspólnotowe przez siostry spotykające się co środę i zrozumiałam, że to jest coś dla mnie po roku uczęszczania do tej grupy dnia 4 lutego w
urodziny Św. Marii De Mattias wstąpiłam do Wspólnoty Krwi Chrystusa i ona nadaje sens memu życiu i tu odnalazłam miejsce dla siebie. Co do mojej choroby operacja nie była konieczna zastosowano comiesięczne wlewy kwasu Zolendrowego oraz leczenie hormonalne miałam pięć naświetleń, po roku lekarz oznajmił mi że nastąpiła stagnacja wlewy dostaję już co trzy miesiące w dalszym ciągu jestem pod stałą opieką lekarzy ale
najważniejsze jest to, że Bóg daje mi siłę. Zrozumiałam również to że posiadam taki mały charyzmat – jestem kontaktowa, potrafię słuchać ludzi, ofiarować im swój czas, dobre słowo i szczery uśmiech jeżdżąc
do Instytutu w Gliwicach zarażam tym moim optymizmem tych chorych ludzi ponieważ taka już  jestem kocham Boga i drugiego człowieka. Punktem kulminacyjnym okazał się Dzień Miłosierdzia w Katowicach, to co przeżyłam nie da się opisać słowami już przy namaszczeniu przez kapłana sakramentem chorych poczułam niesamowite zimno na czole i rękach jakby ktoś przykładał mi lód do ciała. Modlitwa wstawiennicza też była czymś wyjątkowym na koniec jedna z  dziewczyn przekazała mi wiadomość od Boga
” że mnie kocha i nie mam się niczego bać ” piękne słowa pomyślałam sobie na pewno ta miła dziewczyna pociesza mnie widząc moje łzy.
Siadając w ławce uwagę moją zwrócił liść leżący na posadzce kościoła taki zwykły listek nawet sama się zdziwiłam dlaczego skupia moją uwagę i nagle usłyszałam głos księdza  ” osoba patrząca w tej chwili na liścia
to ja Bóg kieruję do ciebie te słowa, chcę Ci powiedzieć, że kocham Cię, nie bój się będzie wszystko dobrze to co czynisz podoba mi się podążaj tą drogą i pamiętaj o tym, że Ja zawsze jestem z tobą ” i wtedy targnął moim ciałem spazmatyczny szloch Bóg po raz drugi przemówił do mnie a ja miałam chwilę zwątpienia. Po tym spotkaniu byłam tak napełniona Duchem Świętym, że prawie unosiłam się w powietrzu to było cudowne uczucie, śmiałam się jak małe dziecko ten stan euforii trwał do rana. Mam taką potrzebę świadczenia aby ludzie uwierzyli, bo tego chce ode mnie sam Miłosierny Bóg a Ty Maryjo proszę strzeż mnie przed
złem, pomagaj mi we wszystkich potrzebach abym dochowała Bogu wierności i pracowała jeszcze owocniej dla Jego chwały !
 
Dziękuję Barbara 13.12.2018
 
Świadectwo przedstawione na Jasnej Górze w trakcie nocnego czuwania WKC dnia 8-9.2018
 

164total visits,1visits today